
Mona
Mona została odłowiona na działkach w Białymstoku jako kilkumiesięczny kociak. Trzymanie jej przez kilka lat w innym domu tymczasowym bez socjalizacji z człowiekiem, sprawiło że była dzika i odczuwała ogromny strach w stosunku do ludzi. Od czterech lat przebywa u nas w fundacji. Proces oswajania był bardzo żmudny, ale udało się ją trochę oswoić - Mona pozwala swojej opiekunce się głaskać, brać na ręce i kolana, od niedawna mruczy przy drapaniu po szyi. Z innymi kotami żyje w zgodzie. Jest zdrowa, wysterylizowana i zaszczepiona. Chętnie je zarówno mokrą jak i suchą karmę. Wzorowo korzysta z kuwety. Mona jest nieco wycofana i potrzebuje czasu na zapoznanie z nowym człowiekiem. Ponieważ nie jest typem kolankowego kota i woli trzymać się na uboczu ma niewielkie szanse na adopcję. Może gdyby znalazł się ktoś bardzo odpowiedzialny i cierpliwy to kto wie czy Mona nie oddałaby mu swojego serduszka.

